Jak to Sąd wyraził już dawniej, kontrola dowodu z wyjaśnień współoskarżonego (w praktyce zwanych „pomówieniami”, niezbyt trafnie ze względu na analogię z jedną z form przestępczego zniesławienia), a zresztą każdego dowodu osobowego, polega na sprawdzeniu,

  1. czy informacje tak uzyskane są przyznane przez pomówionego,
  2. czy są potwierdzone innymi dowodami, choćby w części,
  3. czy są spontaniczne, złożone wkrótce po przeżyciu objętych nimi zaszłości, czy też po upływie czasu umożliwiającego uknucie intrygi,
  4. czy pochodzą od osoby bezstronnej, czy też zainteresowanej obciążeniem pomówionego,
  5. czy są konsekwentne i zgodne co do zasady oraz szczegółów w kolejnych relacjach składanych w różnych fazach postępowania, czy też zawierają informacje sprzeczne, wzajemnie się wykluczające bądź inne niekonsekwencje,
  6. czy pochodzą od osoby nieposzlakowanej, czy też przestępcy, zwłaszcza obeznanego z mechanizmami procesu karnego,
  7. czy udzielający informacji sam siebie również obciąża, czy też tylko przerzuca odpowiedzialność na inną osobę, by siebie uchronić przed odpowiedzialnością.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 3 kwietnia 2014 r., sygn. II Aka 27/14