Jazda Motocyklem w Korku

Jazda Motocyklem w Korku – Przywilej Jazdy czy Przykra Udręka?

W Internecie można znaleźć artykuły trzymające tzw. sztamę z motocyklistami, ale też i takie, które popierają kierowców samochodów zachęcając ich do nieprzyjaznych zachowań wobec motocyklistów,  np. do zajeżdżania im drogi czy do otwierania drzwi samochodowych tuż przed zbliżającym się jednośladem.

Irytacja kierowców samochodów narasta w momencie, gdy sami stoją w korku, podczas gdy motocykliści nic sobie z tego nie robią przejeżdżając pomiędzy samochodami dosłownie milimetry od ich lusterek. Motocykliści wychodzący z założenia, że – skoro się da to czemu tak nie jeździć – niejednokrotnie narażają na niebezpieczeństwo siebie, ale też i innych uczestników ruchu. Wszystko to wiąże się z dość często spotykanym, specyficznym stylem jazdy motocyklistów i ich zachowaniem na drodze zwłaszcza podczas uciążliwego korka.

Zanim jednak oceni się którąkolwiek ze stron warto odpowiedzieć sobie na pytania:

  • Czy motocyklista może przejeżdżać pomiędzy samochodami w korku?
  • Czym różni się wyprzedzanie od omijania?
  • Jak jeździć, żeby nie narazić się na przykre i kosztowne konsekwencje?

Omijanie samochodów w korku – czy i kiedy wolno to robić?

WAŻNE!

Motocyklista może ominąć stojący w korku samochód, ale tylko pod warunkiem, że samochód stoi, nie porusza się, nie toczy.

Omijanie czy wyprzedzanie – istota problemu

Zgodnie z ustawą z Prawo o ruchu drogowym:

  • Omijanie – to “przejeżdżanie (przechodzenie) obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody”

 

  • Wyprzedzanie – to “przejeżdżanie (przechodzenie obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w tym samym kierunku”.

Oczywiście mimo pojawiającej się refleksja, że samochody w korku raz stoją, a raz się toczą, to niestety praktyka jest tutaj bezwzględna. Jeśli dojdzie do wypadku z udziałem motocyklisty, który poruszał się pomiędzy samochodami, a kierowca auta udowodni, że samochód był w tym czasie w ruchu (na przykład zaświadczy o tym inny kierowca) to motocyklista może ponieść winę za spowodowanie zdarzenia. Przejeżdżając obok poruszającego się pojazdu motocyklista nie omija, ale niestety go wyprzedza!

Wyprzedzanie rządzi się innymi prawami niż omijanie

Nie można wyprzedzać pojazdu z jego prawej strony, a to właśnie to najczęściej ma miejsce, jeśli motocyklista porusza się pomiędzy pasami ruchu skierowanymi w jedną stronę. Jeśli natomiast wyprzedza samochód jadący po skrajnie wewnętrznym pasie jezdni musi respektować zasady związane z wyprzedzaniem (ciągła linia, zakaz wyprzedzania na skrzyżowaniu o ruchu niekierowanym itd.), bo inaczej jeśli dojdzie do wypadku, motocyklista będzie miał małe szanse, żeby wybronić się z takiej sprawy.

Zachęta z krakowskiej Zakopianki

Wracając jednak do klasycznej wielkomiejskiej sytuacji: korek, samochody stoją, motocykliści… mogą przejeżdżać pomiędzy stojącymi samochodami, ale z zachowaniem bezpiecznego odstępu.

Mało tego, jest to sytuacja wręcz pożądana, ponieważ dzięki temu ruch przebiega sprawniej:

  • kierowcy jednośladów nie muszą czekać na swoją kolej;
  • motocykliści ruszają szybciej spod świateł i tym samym więcej samochodów zdoła przejechać na jednym świetle;
  • co ważne, kierowcy aut mają obowiązek jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni (Art. 16 ust. 4 Prawo o ruchu drogowym), co ułatwia jednośladom przejechanie pomiędzy stojącymi samochodami.

Do jazdy środkiem zachęca Komenda Miejska Policji w Krakowie. W alei Trzech Wieszczów, jednej z głównych ulic Krakowa, umieszczono tablice informujące, żeby puszczać motocykle środkiem – „Miejsca wystarczy dla wszystkich”. Akcję poparł Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu, a całość zainicjowało krakowskie stowarzyszenie MotoAutostrada.

Nie taki motor straszny, jak go malują…

Należy dementować twierdzenia takie, jak chociażby poniższe:

„- Nie powinno się przepuszczać nadjeżdżających motocyklistów, którzy próbują znaleźć miejsce tam gdzie go nie ma – mówi nasz bloger. Według niego, jest to zachęcanie do łamania prawa – kierowcy motocykli przyzwyczają się do tego że się im zjeżdża, przez co później mają oczekiwania od innych, aby też robili dla nich miejsce.”
⇒ Krzysztof Majak – http://natemat.pl/7691,nasz-bloger-nie-ustepujacie-miejsca-motocyklistom-bo-lamia-prawo 

Oczywiście w kontekście tego, co zostało już wcześniej napisane, powyższy pogląd jest błędny. Mimo wszystko, warto jednak wystrzegać się jazdy obok samochodu.

Często sytuacja na drodze wygląda w ten sposób, że motocyklista omija stojące samochody, ale z powodu zwężającego się w pewnym momencie miejsca (na przykład z powodu stojącej na jednym pasie ciężarówki) zatrzymuje się tuż obok samochodu. Po wznowieniu ruchu łatwo może dojść do sytuacji, kiedy na jednym pasie obok siebie będzie poruszał się zarówno samochód, jak i motocykl. Nie jest to wprost zabronione przepisami ustawy Prawo o ruchu drogowym, jednak wywołuje pewne kontrowersje, czego przykładem jest przypadek motocyklisty Pana Piotra przywołany w artykule ‘Jazda motocyklem w korku… to kosztowna pułapka!’ ⇒ http://www.scigacz.pl/Jazda,motocyklem,w,korku,,to,kosztowna,pulapka,18078.html.

Dopuszczając się swego rodzaju kontrowersyjnej jazdy motocyklem powinno się być świadomym, że w razie kolizji ubezpieczyciel może zastosować taką interpretację przepisów, iż w efekcie odmówi wypłacenia odszkodowania.

ZAPAMIĘTAJ!

  1. Motocyklistę na drodze, w tym także w korku obowiązują te same przepisy, co pozostałych uczestników ruchu
  2. Przywileje motocyklistów wiążą się z ogólnym usprawnianiem ruchu, a polegają przede wszystkim na możliwości omijania pozostałych pojazdów na drodze
  3. Czym innym jest omijanie, a czym innym wyprzedzanie
  4. Wystrzeganie się kontrowersyjnych manewrów może uchronić przed odmową wypłaty odszkodowania
  5. Prawo prawem, ale i tak to co chroni nasze zdrowie i życie na drodze to głównie zdrowy rozsądek i kultura jazdy!

Zostaw komentarz

zwiń rozwiń